Autor: Wacław Hryniewicz OMI
Wydanie: I
Rok wydania: 2007
ISBN: 978-83-7192-322-7
Format: 130x200 mm
Stron: 512
Oprawa: miękka
(edytuj w module Customer Reassurance)
(edytuj w module Customer Reassurance)
(edytuj w module Customer Reassurance)
Książka wyrosła z archiwum zbieranej w ciągu 30 lat korespondencji z Czytelnikami. Stanowi próbę dialogu z ich refleksjami, pytaniami i wątpliwościami, o których szczerze i otwarcie piszą w listach. To świadectwo odzwierciedla stan naszej religijności, naszych rozterek i poszukiwań. Z pożytkiem mogą je przeczytać ludzie z samych szczytów Kościoła, teologowie, lekarze, psychiatrzy, rodzice, katecheci, wychowawcy, ludzie różnych zawodów, młodzi i starsi. Ta lektura otwiera oczy na wiele ludzkich problemów. Mówi o człowieku niejednokrotnie więcej niż mogliby powiedzieć terapeuci i spowiednicy.
Teologia wyrasta z życia. Powinna towarzyszyć ludziom na ich drogach, nieraz zawiłych i trudnych. Kiedy traci więź z życiem, staje się jedynie namiastką przekazu żywej wiary. Zadaniem teologa jest przejmować się ludzkimi troskami i zmaganiami. To wyraz jego głębokiej solidarności z ludźmi.
PRZEDMOWA
Książka, którą tym razem oddaję do rąk Czytelników jest inna od poprzednich w „zielonej serii”. Stanowi próbę dialogu z ich osobistymi refleksjami, pytaniami i wątpliwościami, o których bardzo szczerze i otwarcie piszą w swoich listach. Świadectwa o takim kapitale myśli, uczuć i wewnętrznych stanów ducha nie wolno zmarnować. Odzwierciedla ono w dużej mierze stan naszej religijności, naszych zmagań, rozterek i poszukiwań. Z pożytkiem mogą przeczytać te zebrane świadectwa ludzie z samych szczytów Kościoła, teologowie, lekarze, psychiatrzy, rodzice, katecheci, wychowawcy, ludzie różnych zawodów, młodzi i starsi. Ta lektura uczy być może bardziej niż teoretyczne wywody. Otwiera oczy na wiele ludzkich problemów. Mówi czasem o człowieku więcej niż mogliby powiedzieć terapeuci i spowiednicy.
Listy Czytelników towarzyszyły mi w ciągu wielu lat. Powróciłem do tego listownego dialogu, zebrałem głosy i uzupełniłem swoje odpowiedzi. Tak powstała ta książka. Wyrosła z archiwum zbieranej w ciągu 30 lat korespondencji, wypełniającej osiem grubych teczek. Musiałem dokonać wyboru listów biorąc pod uwagę charakter i doniosłość poruszonych w nich tematów. Poszczególne fragmenty wypowiedzi przytaczam anonimowo, z niewielu tylko wyjątkami. Świadomie opuszczałem zdania zbyt intymne i osobiste, których autorzy listów nie chcieliby z pewnością ujawniać. Tę otwartość i szczerość trzeba uszanować. Niech intymność nie zostanie naruszona. Kto zechce, bez trudu odnajdzie i rozpozna swoje własne słowa.
Poszczególne wypowiedzi zostały zamieszczone w porządku chronologicznym w 28 rozdziałach tematycznych. Jest to niezwykły wgląd w religijną świadomość ludzi wierzących. Listy przysyłane były nie tylko z różnych stron Polski, ale również z bliższej lub dalszej zagranicy. Okazją do pisania były nie tylko zbliżające się święta Bożego Narodzenia lub Wielkanocy. Korespondencja napływała w zależności od czasu ukazania się książek lub artykułów. Większość Czytelników podkreśla, że piszą z potrzeby serca, pod wpływem świeżej lektury. Osobom przeżywającym trudności z wiarą, często zdesperowanym, usiłowałem odpisywać od ręki. Tacy ludzie rzeczywiście potrzebują pomocy, której nie wolno im odmówić.
Czytanie setek często odręcznie pisanych listów, nagromadzonych w ciągu trzydziestu lat, wybór fragmentów i ich przepisywanie zajęły mi sporo czasu. Nie szkoda mi tego trudu. Niech korespondencja ta będzie świadectwem społecznego rezonansu, jaki wciąż wzbudza nadzieja na ocalenie wszystkich. Jest to zarazem niepowtarzalne świadectwo o stanie naszej polskiej wiary szukającej zrozumienia (fides quaerens intellectum). Nie brak w tym świadectwie wypowiedzi krytycznych pod adresem ludzi Kościoła, w tym także teologów. Trzeba przyjąć te głosy z wdzięcznością i pokorą. Trzeba uczyć się takiego stylu mówienia o Bogu, który Dobrej Nowiny nie przemienia w złą nowinę zafałszowującą Jego obraz ukazywany przez Jezusa na kartach Ewangelii. Kościół zniechęcający i odstraszający ludzi staje się miejscem swoistego ateizmu, religią opartą na moralizowaniu i autorytarnych nakazach.Dzięki wieloletniej korespondencji odkryłem bardzo wielu serdecznych przyjaciół. Oni sami zapewniają mnie o tej przyjaźni w słowach pełnych ciepła i życzliwości. Tworzy się wtedy jakaś niewidzialna wspólnota ducha, niezależnie od wieku, płci, narodowości i zawodu. To sprawia, że ma się wciąż chęć do pisania i dzielenia się nadzieją jak chlebem powszednim.
Teolog powinien być wytrwałym przyjacielem ludzi, zarówno głęboko wierzących jak też wątpiących, agnostyków i niewierzących. Jeżeli teologia nie wychodzi im naprzeciw, nie odznacza się odwagą, świeżością myślenia i poszukiwania – pozostaje poza zasięgiem zainteresowania. Nie trafia do przekonania. Nie daje do myślenia. Nie budzi z uśpienia. Nie przebija z niej żywa mądrość wiary. Aby była teologią bliską ludzi, musi trwać w pobliżu stawianych przez nich pytań, wyrażanych wątpliwości i niepokojów. Na wiele spraw nie zdoła nigdy odpowiedzieć w sposób do końca zadowalający. Ważna jest jednak sama świadomość ich istnienia. Jeżeli są to pytania egzystencjalnie doniosłe, odpowiedź może stopniowo dojrzewać w tych, którzy stawiają je jako ludzie wiary i nadziei szukającej zrozumienia lub jako ludzie poszukujący sensu życia. Wciąż otrzymuję listy od Czytelników.
Chciałbym być uczciwy wobec pytań stawianych przez ludzi szukających zrozumienia. Są to pytania istotne, głębokie i odważne. Nie zawsze łatwo na nie odpowiadać. Cierpliwe i wytrwałe zagłębianie się w eschatologiczną mądrość chrześcijaństwa pozwala jednak szukać spokojnej odpowiedzi na pytania najbardziej nawet niepokojące. To już dwunasta książka wydana przez Wydawnictwo „Verbinum” Księży Werbistów.
Zobacz także